Parafia p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Środzie Wielkopolskiej

WILNO 2010

 

 

 

                 

Z pamiętnika pielgrzyma:

Co tu dużo mówić na początek... Powodzenia nam wszystkim życzę!

Trudno pojąć nasze dzieje, trudno opowiedzieć historię polskiej kultury bez znajomości naszych związków z Litwą. Wielu może znaleźć w niej własne korzenie …
… a któż nie zna Mickiewiczowskich strof z „Pana Tadeusza”?...

My chórzyści i pielgrzymi od św. Cecylii mieliśmy okazję poznać ten szczególny klimat przeszłości podczas pielgrzymki, którą odbyliśmy w dniach 16-19 Sierpnia pod duchowym przewodnictwem Księdza Infułata Aleksandra Raweckiego.

Do stolicy Litwy przyjechaliśmy nocą, po bardzo długiej podróży, która wiodła przez Toruń (tu w roli  przewodnika po mieście wystąpił dyrygent chóru!), Warmię i Mazury oraz piękną Suwalszczyznę.

Z pamiętnika pielgrzyma:

...a szlak wyznaczy nam biały parasol dyrygenta...

   

 Z pamiętnika pielgrzyma:

"Litwo ,Ojczyzno moja..."
Jadę do kraju mych przodków i wspaniałej historii, muzy poetów.Czekam na wielkie przeżycia.

Bogaty program wycieczki , poza stałymi punktami, obejmował także występy Chóru w polskich kościołach i noclegi w nowoczesnym Hotelu – Domu Kultury Polskiej o swojsko brzmiącej nazwie „Pan Tadeusz” (bardzo był gościnny „Ponas Tadas”!).
  
A co do Wilna… mogliśmy się przekonać podczas dwudniowych, pieszych przeważnie, wędrówek po mieście, że może się ono poszczycić jednym z największych po Rzymie skupiskiem przeważnie barokowych zabytków i kościołów, a wileńskie Stare Miasto równać się może terytorialnie  z zabytkowym centrum Paryża!  
   
Wyjątkowo duża Starówka leży w miejscu, gdzie zbiegają się od zachodu Wilejka a od południa rzeka Wilia,… i jest jedną z najbardziej rozległych  w Europie.
Urzekła nas wspaniałością arcydzieł  architektury i atmosferą burzliwej, wielokulturowej historii, czego dowodem jest nazwa miasta: Wilno dla Polaków, Vilnius dla Litwinów, Vilna dla Żydów i Rosjan.
 

Z pamiętnika pielgrzyma:

Radość rozpiera moje serce, że jestem tu z Wami, księdzem Infułatem i Siostrą...

Zaprzyjaźnieni z naszym wileńskim przewodnikiem, pozostaliśmy pod urokiem jego opowieści, ale nie sposób wymienić wszystkich miejsc, które odwiedziliśmy. Wystarczy powiedzieć, że szliśmy śladami Stanisława Moniuszki (to tu w Wilnie był organistą i tutaj odbyła się premiera „Halki”), Adama Mickiewicza ( zwiedziliśmy wnętrza Jemu poświeconego Muzeum, pełnego pamiątek z epoki), Juliusza Słowackiego, który mieszkał i studiował w Wilnie, Joachima Lelewela, księdza Piotra Skargi, Marszałka Józefa Piłsudskiego…siostry Faustyny i wielu innych znamienitych. 
   

Z pamiętnika pielgrzyma:

Cieszę się z pielgrzymki do Wilna w tak miłym towarzystwie.

Z pamiętnika pielgrzyma:

Tak mi się dobrze spało gdy otrzymałam ten zeszyt... Też się bardzo cieszę!

Wileńskie kościoły … stoją w majestacie wielkiej Historii, pięknie odrestaurowane i są celem licznych pielgrzymek, jak kościół Świętych Janów przy Uniwersytecie Wileńskim ... 
   
... jak monumentalna Bazylika Świętych Stanisława i Bernarda górująca na Placu Katedralnym (tutaj królewskie sarkofagi, a wśród nich grobowiec Barbary Radziwiłłówny, a także Kaplica św. Kazimierza, patrona Litwy) ... 

   

... kościół św. Ducha (główny dla społeczności polskojęzycznej), w którym daliśmy pierwszy z dwóch koncertów ... 
   
... wreszcie wspaniałe Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, które po wieloletnim opuszczeniu odnowiono i ponownie otwarto jako miejsce czci, ze wspaniałym ołtarzem i kopią obrazu Chrystusa św. Faustyny Kowalskiej. Obraz ten namalowany w 1934 r. przez Eugeniusza Kazimirowskiego według opisów dostarczonych przez samą Faustynę mieliśmy szczęście oglądać w kościele Trójcy Świętej.
   
Osobne miejsce w naszej pamięci zajmuje uczestnictwo we mszy odprawionej przez księdza Aleksandra Raweckiego przed cudownym obrazem Matki Boskiej Miłosierdzia, (bardziej znanej  nam wszystkim jako Ostrobramska) Ryngrafy i tabliczki wotywne pozostawione przez wiernych i wdzięcznych pielgrzymów zapełniały gęsto ściany kaplicy i tu zostawiliśmy modlitwę i nasze prośby …  

Z pamiętnika pielgrzyma:

To była nie tylko podróż, ale poruszające, wielowymiarowe przeżycie... 
Żegnając Wilno, daliśmy zapowiedziany wcześniej wieczorny koncert dla wzruszonej polskiej społeczności, uczestniczącej we mszy w kościele św. Rafała za tzw. Zielonym Mostem w dzielnicy Śnipiszki… 

Z pamiętnika pielgrzyma:

Wspaniała wycieczka, miła atmosfera, wiele pięknych miejsc.

... a trudna sytuacja Polaków, stosunków polsko - litewskich , kryzys na Litwie, pozostałości czasów sowieckich to zjawiska, które podczas naszego krótkiego pobytu musieliśmy „mimochodem” zauważyć.
Wspominając Wilno widzimy tez obrazy z cmentarza polskiego na Rossie. Rozciągający się na wzniesieniu już poza centrum miasta, pokryty zielenią teren, z kamiennymi grobowcami sprzed setek lat, gdzie spoczywa tylu świadków naszej historii… (niektóre z nagrobków to prawdziwe dzieła sztuki!). Rossa zrobiła ogromne wrażenie na pielgrzymach z Polski.
   
Zadumani nad znikomością życia,… i wielkością jednocześnie, stanęliśmy nad grobem Matki Józefa Piłsudskiego i Jego Sercem…. 
Jeszcze ostatnie spojrzenie ze wzgórza Trzech Krzyży na panoramę Wilna 
   
…i w drogę, która wiodła przez Troki, równe kiedyś Wilnu, ze wspaniałym zamkiem na wyspie, pamiętającym czasy księcia Giedymina i Kiejstuta, i jeszcze panorama zamku oglądanego z jeziora Galwa …

Z pamiętnika pielgrzyma:

Organizatorzy wycieczko-pielgrzymki - Mireczka i Przemuś - jesteście niezastąpieni!!! Dziękuję!

…no i Kowno oglądane w pośpiechu i deszczu dość ulewnym  nad wielkim i pochmurnym Niemnem.  To tu ze żmudzkimi dziećmi - „łbami”- jak sam pisał, męczył się Mickiewicz!
    
   
Nie mówimy Litwie żegnaj, mówimy do zobaczenia…

Z pamiętnika pielgrzyma:

Gorące podziękowania Przemkowi i Mirce za organizację tak wspaniałej pielgrzymki, w czasie której doznaliśmy wielu wzruszeń i przeżyć zwłaszcza przed obrazem Matki Bożej oraz w czasie koncertu gdy patrząc na tych ludzi głodnych muzyki i wielce wzruszonych aż łza się w oku kręciła. Czekamy na następne wyjazdy.

 

 

 

 

 

 

                   W imieniu pielgrzymów i chórzystów
                                 Katarzyna  Jasińska-Kaczor