Parafia p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Środzie Wielkopolskiej

HISTORIA

Zebranie założycielskie chóru kościelnego w Środzie, który przyjął nazwę "Towarzystwo Śpiewacze pod opieką św. Cecylii", odbyło się 30 maja 1880 roku.
Głównym inicjatorem powstania zespołu był ówczesny organista Franciszek Ksawery Zaremba, który posadę w średzkiej kolegiacie objął w 1871 roku. Niemal od samego początku zabiegał o utworzenie zespołu muzycznego i śpiewaczego.
W 1874 roku powstał zespół muzyczny a marzenie o utworzeniu chóru Zaremba zrealizował dopiero w 1880 roku, przy wielkiej pomocy księży-społeczników: Augustyna Szamarzewskiego i Ignacego Knasta. Wśród założycieli znaleźli się także ważni obywatele miasta: Jan Kowalewski, Stanisław Hoffman, Antoni Szuwalski, Krzysztofowicz. Pierwszym dyrygentem i prezesem chóru był, aż do śmierci Fr. K. Zaremba.

Po mszy świętej w Mącznikach 1915 r.
Po mszy świętej w Mącznikach 1915 r.

Pod jego kierownictwem chór kościelny w Środzie powoli rozwijał skrzydła i zyskiwał rozgłos w całym Wielkim Księstwie Poznańskim a z czasem w całym kraju. Siłą chóru był bogaty repertuar. Wiele utworów skomponował sam organista.  Chór ćwiczył często, a w liście skierowanym do Dozoru kościelnego Zaremba pisał, że [...]” w razie potrzeby próby będą odbywały się codziennie”. Śpiew stanowił ozdobę mszy świętych i uroczystości kościelnych ale chór uczestniczył także niemal w każdym ważnym wydarzeniu o charakterze kulturalnym, patriotycznym i społecznym miasta. Po 52 latach kierowania chórem zmarł jego założyciel Franciszek K. Zaremba. Jego następcą został zaledwie 19 letni, wybitnie uzdolniony uczeń wielkiego mistrza – Józef Bartkowiak.
Przez sześć lat młody organista nabywał intensywnie organistowskie uprawnienia, zakończone w 1929 roku otrzymaniem „Świadectwa zdatności” i podpisaniem kontraktu z proboszczem Kolegiaty ks. Meissnerem. Kontrakt nakładał na organistę i dyrygenta obowiązek  utrzymania poziomu chóru kościelnego na odpowiednio wysokim poziomie.
Józef Bartkowiak skupił wokół siebie ponad 80 czynnych śpiewaków. Ci, którzy ze względu na wiek nie mogli już śpiewać utworzyli grupę śpiewaków ”nieczynnych” – wciąż należeli jednak do śpiewaczej rodziny.
Chór miał czytelną strukturę organizacyjną, jego pracami kierował zarząd składający się z prezesa, zastępcy, sekretarza, skarbnika i ławników. Równorzędną rolę z prezesem odgrywał dyrygent, który wspierany przez tenże zarząd wprowadził surową dyscyplinę i tzw. kwalifikację na chórzystę. Trzy nieobecności na próbach wykluczały śpiewaka z chóru. Trzeba było wykazać się dobrym słuchem, dykcją oraz czytaniem nut.

W roku 1930 Towarzystwo Śpiewu Kościelnego Pod Opieką św. Cecylii obchodziło 50-lecie swego istnienia. Powołano Honorowy Komitet obchodów jubileuszu w skład którego wchodzili m.in. ks. Mieczysław Meissner – patron Towarzystwa Śpiewu Kośćielnego, ks. prob. Faustman ze Śniecisk – redaktor Muzyki Kościelnej i prezes Związku Chórów Kościelnych, starosta Rożankowski, dyrektor Gimnazjum Synoradzki, Naczelnik Sądu Powiatowego Łużyński, inspektor szkolny Kapałczyński i wielu innych wybitnych obywateli miasta i regionu.
Uroczystość odbyła się 30 listopada 1930 roku. Rano chór uczestniczył we mszy świętej a wieczorem dali koncert. Wśród wielu gratulacyjnych telegramów znalazł się telegram od wybitnego polskiego kompozytora Feliksa Nowowiejskiego.

W 1933 roku nastąpiła ważna zmiana organizacyjna. Średzki chór na polecenie Związku Chórów Kościelnych Archidiecezji Gnieźnieńsko-Poznańskiej przystąpił do organizowania okolicznych chórów w tzw. Okręg Chórów Kościelnych z siedzibą w Środzie. Zebranie założycielskie odbyło się 16 września 1933 roku a 14 lipca 1935 roku odbył się Zjazd, którego gospodarzem był chór ze Środy.
W czasie okupacji niemieckiej zamilkł kościelny śpiew. Józef Bartkowiak pracował w niemieckim przedsiębiorstwie Gewisego. Wielu chórzystów zginęło, wielu wywieziono na przymusowe roboty. Kolegiatę okupanci zamienili na magazyn wojskowy.
W styczniu 1945 roku do Środy powrócił Józef Bartkowiak. Powoli koło niego zaczęli się gromadzić dawni i nowi chórzyści. Pierwszy powojenny spis zawiera 90 nazwisk chórzystów, czynnych i nieczynnych. W Niedzielę Palmową chór wystąpił po raz pierwszy po wojnie w czasie uroczystej mszy świętej, pierwszej - po udostępnieniu kolegiaty po wojennych zniszczeniach. Chór wykonał wtedy pieśń M.Koperskiego w opracowaniu Fr. K. Zaremby „Na stopniach Twego upadamy tronu”. Wkrótce rozpoczęły się regularne próby chóru. Wybrano nowy Zarząd.

W dniu 13 czerwca 1948 roku urządzono uroczystość poświęcenia nowego sztandaru, która zbiegła się z 25-leciem pracy w Kolegiacie dyrygenta, Józefa Bartkowiaka i 25 rocznicą śmierci Franciszka K. Zaremby.
W latach pięćdziesiątych XX wieku zmieniły się warunki pracy dyrygenta i chóru, władze państwowe ograniczyły swobodę działania organizacjom katolickim. Chór przestał działać jako stowarzyszenie, nie prowadzono ewidencji, nie wybierano Zarządu chóru. Mimo utrudnień, średzki chór nie przestał jednak działać. Swój kunszt pokazał chór podczas Zjazdu chórów kościelnych okręgu średzkiego w dniu 25 września 1949 roku. Był to ostatni występ dyrygenta przed tak wielką publicznością. Zmarł w lipcu 1951 roku, mając zaledwie 47 lat.

W dniu 26 sierpnia 1951 roku na niedzielnej mszy śpiewał chór kościelny z Lutogniewa pod batutą Mariana Tyszera.- jak się miało wkrótce okazać - następcy Jerzego Bartkowiaka na stanowisku organisty i dyrygenta chóru Kolegiackiego. Po tak znamienitym poprzedniku nowemu dyrygentowi nie było łatwo. Tym bardziej, że chórzyści sprawdzali jego umiejętności i wiedzę z premedytacją fałszując na próbach. Dyrygent dał sobie na szczęście radę.
W 1953 roku do chóru należało ok.80 śpiewaków. Oprócz udziału we mszach w Środzie chór często wyjeżdżał na koncerty m.in. do Krotoszyna, Płotów, Goleniowa, Ostrowa, Gostynia a także do niemal wszystkich parafii dekanatu średzkiego. Starsi średzianie na pewno pamiętają „Pasterkę” Stanisława Tłoczyńskiego, której wersję w języku polskim opracował Marian Tyszer i która co roku tradycyjnie rozbrzmiewała w murach średzkiej kolegiaty.  Piękną oprawę muzyczną przygotował dyrygent wraz z chórem na przyjazd kardynała Karola Wojtyły w dniu 30 czerwca 1968 r. Gościa powitano psalmem w opracowaniu Feliksa Nowowiejskiego ”Jeruzalem, Ojczyzno moja” wykonanym na 8 głosów. Znakomity popis dał także chór w 1973 r. podczas obchodów 50-lecia kapłaństwa ks. Jana Krajewskiego, podczas 550 rocznicy konsekracji kościoła kolegiackiego (1975 r.), w 25 rocznicę śmierci Józefa Bartkowiaka (1976 r.), nawiedzenia kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej (1977 r.), z okazji odsłonięcia pomnika ku czci ofiar czerwca 1956 r. (1981 r.).
Nadszedł rok 1986. Po 35 latach pracy Marian Tyszer odszedł na emeryturę.
Stanowisko organisty i dyrygenta chóru ks. Aleksander Rawecki, proboszcz Kolegiaty, powierzył Stanisławowi Gawrońskiemu.

Podobnie jak poprzednicy starał się utrzymać wysoki poziom chóru. Niestety w latach 90, coraz trudniej było pozyskać młodzież, Zmniejszała się liczba chórzystów. Kiedy w roku 1992 chór liczył 43 śpiewaków to w roku 2005 było ich już tylko 23. Od 2001 r. organista zaczął poszukiwanie nowych głosów. Miał nadzieję, że uda się połączyć tworzący się „nowy” chór z tym, który służył kościołowi i wiernym od wielu lat. Niestety, próba nie powiodła się.
W 2005 roku zmarł nagle Stanisław Gawroński. Osierocone chóry przejął młody, prężny organista i dyrygent Przemysłw Piechocki.
Rozpoczynając pracę jako dyrygent w Środzie próbował połączyć obydwa śpiewające zespoły w jeden chór. Niestety – po dwu miesiącach – próby zakończyły się niepowodzeniem.
Chór Gaudete – bo taką nazwę przyjął nowy chór – czterogłosowy, mieszany zaczął działać od maja 2005 roku. Chór śpiewa muzykę dawną, Mozarta, Gomółki, Rachmaninowa, współczesne utwory Jacka Sykulskiego. Próby odbywają się dwa razy w tygodniu: w poniedziałki i w piątki.
W 2006 roku narodziła się inicjatywa by nowy zespół, w imię zachowania ciągłości historii chóru kolegiackiego, w imię kultywowania 125 letniej tradycji, powrócił do „korzeni”. 17 listopada 2006 odbyła się uroczystość przekazania sztandaru ufundowanego przez społeczeństwo Środy w roku 1948. Chór powrócił też do „starej” nazwy – Chór Kolegiacki pod opieką św. Cecylii w Środzie Wielkopolskiej.

 Informacje zawarte w dziale "Historia Chóru" na podstawie książki pani Bożenny Urbańskiej
  "RADOŚĆ ŚPIEWANIA w 125 lecie chóru kościelnego pw św. Cecyli w Środzie Wlkp."