Parafia p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Środzie Wielkopolskiej

"Halka"

Strona 1 z 2 (w sumie 11) | Następna » | Powrót do strony głównej

lip 3 2008

21:15
ROZMOWA Z PRZEMYSŁAWEM PIECHOCKIM - GAZETA ŚREDZKA 12.06.2008 Administrator
UTARLIŚMY NOSA NIEDOWIARKOM

Dwa dni po premierze, kiedy Przemysławowi Piechockiemu, pomysłodawcy i szefowi wystawienia "Halki" w Środzie prawie wysiadł głos, rozmawiał z nim Zbigniew Król.

Zbigniew Król - Premiera "Halki" okazała się wielkim sukcesem. Ale zanim w niedzielę wyszliście na scenę było zapewne wiele nerwów, stresu i tremy...

Przemysław Piechocki - Zespół aż do pierwszego spektaklu widział jedynie fragmenty przedstawienia. Obraz całości jawił się jedynie w mojej głowie. I dlatego, co tu ukrywać, zespół był przerażony, bał się, że będzie wstyd i plama. Kiedy więc opadła kurtyna po zakończeniu premiery, podszedłem do moich śpiewaków, którzy czekali na mój komentarz. Zapytałem: "No i co?". To było tak zrozumiałe, że nie trzeba było więcej słów.
Nasz spektakl był uzależniony od funduszy. Gdyby było ich więcej, na pewno zrobilibyśmy przynajmniej cztery próby z orkiestrą. A tak były tylko dwie. Tak naprawdę dopiero niedzielna premiera była próbą generalną, bo dopiero wtedy odegraliśmy po raz pierwszy całość. Zespół wykonał ogromną pracę. Przez ostatnie dwa tygodnie spotykaliśmy się niemalże codziennie. Trzeba było zostawić swoje domy, obowiązki. Jestem im wszystkim bardzo wdzięczny.

Z.K. - To pan musiał jednak wziąć na siebie całą odpowiedzialność za przedstawienie. Nie było po Panu widać nerwów.
   
P.P. - Tylko zewnętrznie. Bardzo wszystko przeżywałem, ale jako szef całego przedsięwzięcia nie mogłem tego okazywać. W operze każdy jest od czegoś, tutaj musiałem zająć się całością. W dodatku nasi soliści i chórzyści nigdy nie współpracowali z orkiestrą. Musieli, zwłaszcza ci pierwsi, unieść ogromny ciężar.
Wielu ludzi nie wierzyło, że nam się uda, pukali się po głowie, kiedy słyszeli, że chcemy wystawić "Halkę". Mam sporą satysfakcję, bo naszym sukcesem udało nam się im utrzeć nosa. I pokazaliśmy, że nawet w Środzie można zrobić coś, co wydawało się niemożliwe.

Z.K. - Na sukces "Halki" złożyła się praca wielu ludzi...

P.P. - Tak. Oprócz solistów i chóru, czyli tych których widzieliśmy na scenie, był szerego osób, które wykonały wielką pracę. Byli zatem dyrygenci chórów - Domicella Chudzińska z wrzesińskiej Cameraty i Bronisław Hyżorek z nowomiejskiego Domino Cantemus. Obdarzyli mnie wielkim zaufaniem. Oba chóry dojeżdżały do Środy na próby, zostawiając wszystkie swoje obowiązki, sami płacili za dojazdy. Wspaniałą pracę wykonała Iwona Łażewska, która opracowała układy choreograficzne, m. in. poloneza, którym zaczyna się "Halka". Świetną pracę wykonały prezes chóru kolegiackiego Danuta Pajszczyk, księgowa Mirosława Michalak - Podczasiak, a także Arleta Czubaj, która dotarła do większości naszych sponsorów. Bardzo chcę podziękować burmistrzowi i władzom miejskim za wsparcie finansowe. Jestem za to niemile zaskoczony postawą starostwa, które nie wsparło i nie pomogło nam w żaden sposób. A przecież "Halka" była przedsięwzięciem powiatowym. Dziękuję dyrektor Ośrodka Kultury i wszystkim pracownikom obsługi technicznej.

Z.K. - Czy "Halkę" będzie jeszcze można zobaczyć w Środzie?

P.P. - Myślę, że tak. Technicznie jest to wykonalne, choć wszystko rozbija się o pieniądze. Pewnie bilety musiałyby być droższe, jakieś 20 zł. Wtedy bylibyśmy w stanie pokryć koszty orkiestry.

Z.K. - Jakie plany na przyszłość?

P.P. - Pomysłów jest bardzo wiele. Na razie jednak pozmieniały mi się plany życiowe, więc nie wiem, jak będzie wyglądała moja praca w Środzie. Być może w ogóle stąd zniknę. Jeśli nie, to we wrześniu chciałbym rozpocząć próby do czegoś naprawdę wielkiego, znacznie większego niż "Halka".
lip 3 2008

21:01
PRASA O HALCE Administrator

"Halka" z aplauzem na stojąco!

Niedzielna premiera "Halki" zakończyła się wielkim sukcesem i aplauzem publiczności na stojąco. Widzowie docenili wielki trud, jaki w przygotowanie opery włożył cały zespół kierowany przez Przemysława Piechockiego.

Kiedy w niedzielny wieczór większość Polaków szykowała się do oglądania meczu piłkarskiego Polska - Niemcy, Ośrodek Kultury w Środzie rozbrzmiewał pięknymi ariami Moniuszki. Publiczność czekała na wejście na salę widowiskową grubo przed godz. 19:00, a przecież spektakl zaczynał sięo godz. 19:30. Każdy chciał jednak zająć jak najlepsze miejsce. Sama widownia była mniejsza niż zwykle, gdyż jej część zajęła siedząca na dole orkiestra.
Kilka minut po godz. 19:30 sala przyciemniała, orkiestra zaczęła grać i kurtyna poszła w górę. Ci, którzy nie wierzyli w sukces przedsięwzięcia musieli zaniemówić już podczas pierwszej, monumentalnej, bardzo rytmicznej sceny przygotowania do ślubu Janusza (Przemysław Piechocki) i Zofii (Monika Buczkowska) z udziałem kilkudziesięciu osób, które wchodzą w rytm poloneza. Stojący w samym centrum sceny Dziemba (Jerzy Kosiński) zrobił fantastyczne wrażenie. Kiedy śpiewał, ciarki przechodziły po plecach. Zaraz po tej scenie publiczność nagrodziła chór głośnymi brawami, które później przerywały już spektakl po każdej arii, czy też partii chóralnej.
- Jaka ona piękna - westchnął ktoś z publiczności, kiedy na scenie pojawiła się Halka (Marta Zbierska). 17 - letnia odtwórczyni roli tytułowej znakomicie uniosła ciężar trudnej i bardzo wymagającej roli. Podobnie zresztą jak i pozostali soliści i cały chór. Kiedy śpiewał Jontek (Maciej Łażewski) wydawało się, że mury ośrodka kultury drżą... Drżał budynek, kiedy mazura i taniec góralski zatańczyli młodzi tancerze z ośrodka kultury.
Pewnie także niejedna łza zakręciła się w oku licznej publiczności, która wpatrywała się i wsłuchiwała w historię nieszczęśliwej miłości Halki do Janusza. Niesamowite wrażenia. A kiedy opadła kurtyna, publiczność długo biła brawa na stojąco."

                                                                                                GAZETA ŚREDZKA 12.06.2008

Opera trzech miast

Pot i łzy na „Halce”. Opera współtworzona przez Cameratę omal nie wywołała masowych omdleń.
„Halkę” Stanisława Moniuszki i Włodzimierza Wolskiego zrealizowały wspólnie chóry ze Środy Wielkopolskiej, Nowego Miasta nad Wartą i Wrześni za sprawą wrzesińskiej Cameraty właśnie. W przedsięwzięciu wzięli również udział młodzi muzycy, ponad dwudziestu studentów i absolwentów Akademii Muzycznej w Poznaniu.
Premiera opery w wykonaniu chóralnego trio odbyła się 8 czerwca na scenie Średzkiego Ośrodka Kultury, przy okazji zakończenia Średzkiego Sejmiku Kulturalnego. Do Wrześni „Halka” przyjechała 10 czerwca, dzień przed występem w Nowym Mieście.
Bilety miały być za 5 zł, a kosztowały 15 zł, widzowie mieli otrzymać programy, ale nie zostały one wydrukowane, było niestety ciasno i duszno. Jednak o wszystkich tych niedogodnościach publiczność zapomniała w trakcie trzyaktowego, trwającego około godziny przedstawienia. Najlepszym dowodem na to była końcowa długa owacja na stojąco, którą można potraktować także jako najlepszą recenzję opery trzech miast.
Halką była śliczna i utalentowana Marta Zbierska, 17-letnia uczennica Liceum Ogólnokształcącego im. Powstańców Wielkopolskich w Środzie Wielkopolskiej, od dwóch lat śpiewająca w Chórze Kolegiaty Średzkiej. Janusza, zubożałego dziedzica, zagrał pochodzący z Wrześni Przemysław Piechocki, młody pomysłodawca i reżyser przedstawienia, który prowadzi obecnie średzki chór. W postać Zofii Stolnikówny, narzeczonej Janusza, wcieliła się Monika Buczkowska, 15-letnia uczennica Gimnazjum nr 2 w Środzie Wielkopolskiej. Partię Jontka zaśpiewał Maciej Łażewski, z zamiłowania śpiewak i tancerz. Gdy nie wyśpiewuje na scenie arii w góralskich nogawicach, pracuje jako przedstawiciel handlowy. W Dziembę, mistrza ceremonii, wcielił się Janusz Jerzy Kosiński, a jego pana, Stolnika, zagrał Zygmunt Rajewicz, podobnie jak cała reszta obsady – śpiewak amator występujący za darmo.
Kto zatem zarobił na potrójnym występie?
Nikt, bo nawet zawodowi muzycy zaangażowani do operowego przedsięwzięcia zagrali po kosztach – co zaznacza P. Piechocki, ojciec przedsięwzięcia, który zupełnie zdarł sobie głos na „Halce”.
– Właśnie kwestie finansowe były najtrudniejsze do pokonania, bo sprawy muzyczne już ogarnialiśmy z panią Domicelą Cierpiszewską – tłumaczy.
A jak to się zaczęło? – Od samego pomysłu niezwiązanego z żadną okazją czy rocznicą. Można powiedzieć, że to był pewien kaprys – mówi od niechcenia 25-latek, który niegdyś śpiewał we wrzesińskich chórach Pro Musica i Camerata, a samodzielnie prowadził chór Dominanta w Dominowie.
Danuta Torzewska, prezes chóru Camerata, szczerze przyznaje, że „Halka” z udziałem wrześnian nie była wykonana na poziomie zawodowych artystów operowych.
– Nadrabialiśmy jednak sercem. Niektóre panie specjalnie zapuszczały włosy, by mogły podopinać sobie warkocze, a jeden z chórzystów zapuścił wąsa – mówi D. Torzewska, która po wrzesińskim występie dziękowała m.in. Elżbiecie Maćkowiak z ZSTiO za wypożyczenie strojów, Zenonowi Suchorskiemu, dyrektorowi LO im. Sienkiewicza za udostępnianie szkolnej auli na próby, Jolancie Sołtysiak, dyrektorce Średzkiego Ośrodka Kultury, za zaangażowanie oraz rodzinom chórzystów za cierpliwość i wyrozumiałość.
– Jeśli znajdą się chętni do przyjęcia nas, można to powtórzyć, zebrać jeszcze raz zespół i ożywić „Halkę” – mówi z nadzieją prezes Cameraty.

                                                                                WIADOMOŚCI WRZESIŃSKIE 13.06.2008

cze 12 2008

12:28
11.06.2008 NOWE MIASTO Administrator
W środę, 11 czerwca 2008 roku gościliśmy z "Halką" w Domu Kultury w Nowym Mieście. Był to ostatni z zaplanowanych występów. Fotograficzny zapis jak zwykle poniżej...
cze 8 2008

22:26
PREMIERA 8.06.2008 ŚRODA WLKP. Administrator
To, co jeszcze pół roku temu, wydawało się prawie nierealne a przynajmniej bardzo, bardzo trudne, dzisiaj stało sie faktem.
Kronikarzom zostaje już tylko odnotować fakt następujący:

"8 czerwca 2008 roku o godzinie 19:30 w sali widowiskowej Średzkiego Ośrodka Kultury odbyła się premiera opery "HALKA" Stanisława Moniuszki w wykonaniu połączonych chórów Środy Wlkp., Wrześni i Nowego Miasta."

Wykonaliśmy wielką pracę i mamy nadzieję że spełniliśmy Państwa oczekiwania.

Przypominamy:

Dyrektor Artystyczny przedsięwzięcia - Przemysław Piechocki.

Współpraca - pani Domicela Cierpiszewska - dyrygent Chóru CAMERATA z Wrześni oraz pan Bronisław Hyżorek - dyrygent Chóru DOMINO CANTEMUS z Nowego Miasta.

Choreografia - pani Iwona Łażewska.

Wystąpili: Chór Kolegiacki pod opieką św. Cecylii ze Środy Wlkp., Chór CAMERATA z Wrześni, Chór DOMINO CANTEMUS z Nowego Miasta oraz Orkiestra Symfoniczna złożona z muzyków Filharmonii Poznańskiej, Teatru Wielkiego w Poznaniu oraz Akademii Muzycznej w Poznaniu.

Poniżej, krótki fotoreportaż z premiery.

/podziękowanie panu Bartłomiejowi Królowi ze Średzkiego Towarzystwa Fotograficznego za udostępnienie zdjęć składa admin/
cze 7 2008

18:46
PRÓBA GENERALNA Administrator
Dziś o 12:00 w sali Ośrodka Kultury rozpoczęliśmy ostatni etap przygotowań do jutrzejszej premiery. Próba generalna zaczęła się z lekkim opóźnieniem. Dlaczego? Ano cóż, radio, pierwsze wywiady... Ech... co to będzie jutro???
Potem jednak wszystko potoczyło się już swoim torem. Zresztą, zobaczcie sami...
cze 1 2008

00:26
NA TYDZIEŃ PRZED PREMIERĄ - FOTOREPORTAŻ Administrator
maj 22 2008

16:07
OBSADA czyli KTO - KIM Administrator

Obsada opery "Halka" St. Moniuszki.

Partie solowe zaśpiewają:

Marta Zbierska - HALKA
Monika Buczkowska - ZOFIA
Maciej Łażewski - JONTEK
Przemysław Piechocki - JANUSZ
Jerzy Kosiński - DZIEMBA
Zygmunt Rajewicz - STOLNIK


Poniżej przedstawiamy krótkie informacje o wykonawcach.

maj 21 2008

17:05
SPONSORZY Administrator
Przedstawiamy listę firm, instytucji oraz osób prywatnych, które odpowiedziały na nasz apel i wsparły nasze przedsięwzięcie finansowo:

Starostwo Powiatowe we Wrześni
Urząd Miasta i Gminy we Wrześni
Gospodarstwo Rolno - Hodowlane GĄSIOREK - FARM Czerniejewo
Powiatowy Bank Spółdzielczy we Wrześni
Urząd Mista i Gminy w Środzie Wlkp.
Lena Lighting S.A. - Środa Wlkp.
Aquaform Sp. z o. o. - Środa Wlkp.
Średzka Spółdzielnia Mleczarska "JANA"
Bank Spółdzielczy w Środzie Wlkp.
Bank Gospodarki Żywnościowej S.A. w Środzie Wlkp.
HAND-MIĘS Spółdzielnia Rolnicza w Miąskowie
Centrum Handlowe Kupiec Średzki
Foto-Studio Andrzej Chrabąszcz - Środa Wlkp.
MIRES - Środa Wlkp.
Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych - ARTUR ZYS
Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Bolesław Spochacz- Środa Wlkp.
Manix Serwis Ogumienia - Środa Wlkp.
"Md-Instal" S.C. Środa Wlkp.
Restauracja "Wielkopolanka"  - Środa Wlkp.
Prywatna Szkoła Policealna “EURONAUKA” - Środa Wlkp.
Piekarnia Jacek Gaj - - Środa Wlkp.
Wiesław  Pachura  Zakład pakowania jaj - Środa Wlkp.
Solaris Bus & Coach Sp. z o.o - Środa Wlkp.
Midas - Sklep jubilerski - Owsiński P. - Środa Wlkp.
Przedsiębiorstwo Jerzy Kaczor - Środa Wlkp.
Zakład Ogólnobudowlany UHP Lech B. Kórnik
Hotel "Almarco" - Środa Wlkp.
Piekarnia - Cukiernia "Łobza" Zaniemyśl
Wójt i Rada Gminy Nowe Miasto
RIWAL Sp. z o.o. - Iwona Jańczak - Nowe Miasto
Firma NAPO - Goliński Jerzy - Nowe Miasto
Auto-Acord S.C. - Nowe Miasto
AN-ROM - Roman Kiel - Nowe Miasto
INSTAL-MET - Piotr Kurzawa - Nowe Miasto

oraz

Izabela Fludra, Eugeniusz Kasprzyk, Teresa Haniewicz, Emilia i Jan Rajewiczowie, Maria i Marek Rajewiczowie, Teresa Hybner, Artur Zys, Krzysztof Jakubczak, Zdzisław Tomczak, Grzegorz Gołębniak i grono osób, które pragną pozostać anonimowi.

Wszystkim ofiarodawcom

SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!

mar 11 2008

18:37
PRÓBA TRZECIA Administrator
Jesteśmy po trzeciej próbie. Ćwiczyliśmy scenę "Po Nieszporach". W próbie, zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, wzięli udział członkowie Chóru CAMERATA z Wrześni. Następna próba już 29 marca, tym razem w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 2.
lut 28 2008

22:29
PRZYGOTOWANIA TRWAJĄ - PRÓBA DRUGA Administrator
W sobotę, 23 lutego podczas drugiej próby "Halki", chór pod batutą Panów Przemysława Piechockiego i Bronisława Hyżorka ćwiczył kolejne partie opery. W próbie uczestniczyła odtwórczyni głównej roli Pani Elżbieta Wareńczak, mieszkanka Żerkowa, studentka Akademii Muzycznej w Poznaniu.
Piękniejsza część połączonych chórów ćwiczyła także poloneza, pod czujnym okiem Pani Iwony Łażewskiej, choreografa przedstawienia i osoby odpowiedzialnej za wszystkie układy taneczne.
Z udziału w przedsięwzięciu zrezygnował Chór Laudate Dominum z Zaniemyśla. W związku z tym, Drygent Przemysław Piechocki zwrócił się z prośbą do Pani Domiceli Cierpiszewskiej,  Dyrygenta Chóru CAMERATA z Wrześni, znanego w Środzie z koncertów w Kolegiacie o rozpatrzenie propozycji wzięcia udziału w wystawieniu "Halki". Propozycja została przyjęta i kolejna próba powinna odbyć się już z chórzystami z Wrześni.
Realnym staje się także wzmocnienie sekcji instrumentów dętych muzykami z Kapeli Zamku Rydzyńskiego. Muzycy już wyrazili zgodę i chyba tylko jakiś kataklizm mógłby pokrzyżować te plany.
Tak więc przedsięwzięcie nabiera rozpędu, wszak do premiery pozostało już tylko 100 dni!!!
Poniżej króciutki fotoreportaż z ostatniej próby i oczywiście zapraszamy wszystkich chętnych chcących popatrzeć i posłuchać ćwiczących już 8 marca do Ośrodka Kultury na kolejną.

Strona 1 z 2 (w sumie 11) | Następna » | Powrót do strony głównej